piątek, 13 stycznia 2012

Memories from Porto

Witajcie! Pogoda nam nie popisuje, a ja zawalona stertą papierów uczę się do licznych egzaminów. Dziś spadło troszkę śniegu, który prawie natychmiast stopniał. Co to za zima, gdzie pogoda jest bardziej listopadowa niż styczniowa. Mam nadzieje, że szybko uwinę się z egzaminami i w końcu pojadę na upragnione narty.

Dziś siedząc i ucząc się do środowego zaliczenia z równań różniczkowych zaczęłam wspominać minione wakacje. A wspominam je świetnie. Na początku lipca pojechałam ze znajomymi nad morze. niestety przez cały tydzień padał deszcz, ale w dobrym towarzystwie zła pogoda nie straszna. Wyskoczyliśmy też z chłopakiem na kilka dni do Zakopanego, aby pobyć trochę sam na sam. Ale najlepiej wspominam moją 8-dniową wycieczkę przez 3 kraje Europy. Szybką komunikację zapewnił mi Rayanair:) Na początku 2 dni spędziłam we Włoszech. Kocham ten kraj i mogłabym tam siedzieć w nieskończoność. Gwoździem programu była jednak Portugalia i malownicze Porto. Tam spędziłam 4 dni. Ten czas wspominam bardzo miło. Na zwiedzanie poświęciłam 2 dni i kolejne 2 na opalanie. Udało mi się nawet załapać na degustację win w jednej z 52 winiarni znajdujących się w Porto. Ostatnie dnia poleciałam do Madrytu, aby obkupić się w Zarze, którą tak kocham. Na miejscu okazało się, że w Hiszpanii Zara jest traktowana jak Pepco u nas, nie tyle ze względu na tłumy ludzi w butiku, ale i zaskakująco niskie ceny. Gdybym miała większą torbę na pewno kupiłabym o wiele więcej. Po nocy w Madrycie rano wyleciałam do Mediolanu gdzie miałam lot do Wrocławia. Jakież było moje rozczarowanie gdy z gorącego Madrytu i troszkę mniej gorącego Mediolanu przyjechałam do Wrocławia, w którym temperatura wynosiła ok 15 stopni. Niestety wszystko co dobre dobrze się kończy. Mam nadzieje, że na wiosnę uda mi się pojechać do Paryża, który również kocham, a na wakacje szykuję coś extra - Brazylia, Bali, a może Hawaje.









2 komentarze:

  1. przejrzałam Twojego bloga - ciekawe stylizacje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. super zdjęcia , uwielbiam podróżnicze klimaty na fotografiach

    OdpowiedzUsuń